Szlak Barbary Rychlik – atrakcje

Czarny szlak pieszy im. Barbary Rychlik na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej prowadzi od meandrów rzeki Warty w Korwinowie, przez zamek w Olsztynie, rezerwat Sokole Góry, kuestę jurajską w Choroniu, suchy zalew w Zaborzu po zbiornik w Poraju. Łączy największe atrakcje okolicy prowadząc z dala od tłumów turystów. Wszystko to w zasięgu jednego dnia marszu. Zapraszam do zapoznania się ze zdjęciami atrakcji i widoków z trasy.

Od pewnego czasu jestem zaintrygowany czarny szlakiem pieszym imienia Barbary Rychlik, działaczki PTTK w Częstochowie oraz historią samej bohaterki.

Niniejszy wpis prezentuje fotografie z trasy. Drugi – w trakcie tworzenia – będący jego uzupełnieniem, poruszy informacje praktyczne. Trzeci, w dalszej przyszłości przedstawi sylwetkę Barbary Rychlik.

Potrzeba ich napisania zrodziła się z braku obecności zadowalających mnie informacji w Internecie. Mam nadzieję, że gdy pojawią się wszystkie wpisy, wypełnią one pewną lukę robiąc w turystycznym światku co nieco dobrego.

Historia powstania czarnego szlaku pieszego imienia Barbary Rychlik

Szlak im. Barbary Rychlik

Zaprojektowany i wykonany na początku lat osiemdziesiątych przez Stanisława Bronisza. Prowadzi z Korwinowa do Jastrzębia.

Powstał z połączenia trzech innych szlaków: Spacerowego, Wokół Gór Sokolich oraz Masłońskiego.

Szlak Spacerowy

Łączył KorwinówOlsztynem. Zrealizowali go Janusz Brandys oraz Stanisław Bronisz.

Szlak Wokół Gór Sokolich

Wytyczony został przez Stanisława Bronisza a wymalował go Andrzej Piaścik.

Szlak Masłoński

Pomiędzy NatalinemZaborzem został przekazany przez Oddział PTTK w Zawierciu.

Źródło: Znakowane Szlaki Turystyczne Regionu Częstochowskiego, Stanisław Bronisz, Piotr Hercog, Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze, Regionalny Ośrodek Programowy, Częstochowa 1998.

Atrakcje na szlaku

Most nad Wartą – Korwinów
Kłódki miłości na moście nad Wartą – Korwinów
Wiadukt kolejowy w Korwinowie. Dawniej przechodziła tędy Warszawsko-Wiedeńska Droga Żelazna. Obecnie jest to trasa S1 Kolei Śląskich. Widoczne graffiti WR.
Zamek w Olsztynie
Rynek w Olsztynie
Makieta rekonstrukcji zamku w Olsztynie
Ruchoma Szopka Pana Wewióra na Szlaku Architektury Drewnianej

Góra Biakło (Skała z krzyżem, Jurajski Giewont) w Olsztynie
Mały klasztor francuskiego zakonu Baranka Orientale Lumen (Światłość Wschodu) w Choroniu
Wyschnięty zbiornik zalewu w Zaborzu
Bar w Masłońskim przy ul. Jurajskiej. Nieoznaczony na mapach. Kilkaset metrów za barem Eden od strony stacji Masłońskie-Natalin. Prawdziwy Jurajski Dziki Zachód! Czynny wyłącznie w letnie weekendy. Płatność raczej tylko gotówką.
Zalew na rzece Warcie w Poraju. W tle kuesta jurajska w Choroniu.

Architektura na trasie

Stary budynek stacji kolejowej Korwinów (pomiędzy Częstochową Raków a Porajem). Tuż obok początku czarnego szlaku pieszego imienia Barbary Rychlik.
Stary budynek stacji kolejowej Masłońskie – Natalin (pomiędzy Porajem a Żarkami Letnisko). Druga stacja kolejowa na trasie. Kilka kilometrów przed końcem szlaku w Jastrzębiu, który znajduje się po drugiej stronie zbiornika Poraj.
Przykład tradycyjnego budownictwa drewnianego na Jurze.
Wciąż zamieszkały, zadbany dom drewniany na Jurze.
Detale tradycyjnego, ceglanego domu mieszkalnego na Jurze.
Przykład podkreślający detale tradycyjnej stolarki budowlanej na Jurze.
Współczesna, drewniana willa mieszkalna w jurajskim Olsztynie.
Współczesna, murowana willa mieszkalna w jurajskim Olsztynie. Świetnie wykorzystany wapień przy murze podkreśla lokalny charakter oraz nawiązuje do miejscowych tradycji.

Pejzaże

Rzeka Warta w Korwinowie w swym naturalnym przebiegu. Kilka kilometrów w górę rzeki stworzono sztuczny zbiornik Poraj, nad którym w miejscowości Jastrząb kończy się nasz szlak.
Leśna droga przeciwpożarowa prowadzi letników od Drogi Krajowej numer 46 w okolicach kolejowej stacji rozrządowej Częstochowa Mirów do pozostałości po kopalni rud żelaza w Dębowcu nieopodal Poraja i Choronia.
Lasy sosnowe są charakterystycznym elementem krajobrazu Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Ze względu na niewielkie wymagania co do gleby, która często na Jurze bywa piaszczysta sosny nie miewają zbyt wielkiej konkurencji na tym jałowym terenie.
Skała z krzyżem w jurajskim Olsztynie, dzięki swej oryginalnej biżuterii bywa nazywana Małym Giewontem.
Wzgórze Biakło ze względu na swój wyjątkowy charakter i łatwą dostępność jest jednym z ulubionych miejsc przybywania niedzielnych turystów.
Widok z Biakła na wzgórze Lipówki, w tle po lewej stronie zamek w Olsztynie.
Panorama Sokolich Gór widziana ze wzgórza Biakło.
Las w sąsiedztwie rezerwatu przyrody Sokole Góry.
Biakło widziane z granicy rezerwatu przyrody Sokole Góry.
Panorama na Dolinę Górnej Warty widziana z zachodniej granicy Wyżyny Częstochowskiej zwanej kuestą jurajską. Widok z Choronia w stronę Poraja.
Pola uprawne w Choroniu.
Jedno z wielu miejsc wydobycia piasku. Chętnie eksploatowanego – obok wapienia – surowca naturalnego Jury Krakowsko-Częstochowskiej.
Jeden z leśnych zalewów w miejscowości Masłońskie.
Widok na zalew w Poraju i pomost Klubu Wodnego Enif z zapory wodnej.

Wapień – sposoby wykorzystania

Świetnie wykonany mur. Pozorny nieład sugeruje niedbalstwo kamieniarza. Magiczne paprocie podkreślają dziki charakter całości.
Duży wapienny dom w Choroniu. Znajduje się na samym szczycie kuesty jurajskiej. Gdyby nie bogata roślinność wokoło, stanowiłby istną wisienkę na torcie krajobrazu.
Cały czas użytkowany, tradycyjny wapienny dom jednorodzinny. Ze względu na nieregularny kształt odłamków wapienia i ich dużą kruchość newralgiczne miejsca, jak narożniki domu oraz obramowania okien zostały wykonane z – bardziej wytrzymałej i dawniej droższej od wszechobecnego wapienia – cegły.
Wapień i cegła tworzą idealną parę. Nie do przecenienia dla wizualnej uczty.
Nawet jeżeli ktoś nie wykończył domu cegłą. Zawsze mógł zaszaleć z tym co daje mu matka natura. Niecodziennych rozmiarów amonit z pewnością był i nadal jest powodem do dumy właścicieli.
Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę się napatrzeć.
Wapień na Jurze jest wszechobecny w starym budownictwie. Kiedyś podobno wstydzono się stawiać z niego domy, bo był to materiał osób niezamożnych; stosunkowo niedrogi i łatwo dostępny, dlatego tak powszechny. Teraz wszystko stanęło na głowie i skała ta jest powodem do dumy.
Jednolity mur, dzięki obłożeniu kamieniem wapiennym nabiera nieco lekkości i gracji.
Wapień z drewnem zawsze tworzyły świetny duet.
Niezależnie od tego z czego chcemy mieć płot… wapienne akcenty dodadzą mu klasy.

Współczesny folklor

Jak widać John Wayne, prawdziwy twardziel z Dzikiego Zachodu zapewne kręcił na Jurze remake jednego ze swoich legendarnych westernów i uciekł w samych butach.
Nie ma Dzikiego Zachodu, bez prawdziwego saloonu.
Jeżeli część z Was nie zna westernów, niech nazwa tego saloonu wyjaśni wam po co się tam chodziło, bądź podjeżdżało konno.
W iście męskim świecie, kobiety musiały być prawdziwymi twardzielkami, to i oznaczanie terenu nie powinno nikogo dziwić.
Jakby ktoś jednak miał odwagę przekraczać czyjś płot – jasny komunikat powinien trafić do najbardziej niewyspanych.
No cóż… na dzikim zachodzie dzieci też chyba żyły…
Pan dziad?
A gdzie Wilk?
Grażyna i Andrzej nie odmawiają opalania w cieniu.
Wczasy na pewno, tylko gruszy brak.
Na szlaku można spotkać wiele kapliczek. W tej umieszczono wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej, o czym informuje nas blizna na jej policzku.
Wysłużona kapliczka w lesie lub jej biedniejsza wersja.

Na szlaku, po prostu jest ładnie i spokojnie

Kwiatowy dywan pod Biakłem w jurajskim Olsztynie.
Na trasie z rezerwatu przyrody Sokole Góry do Biskupic.